91
Products
reviewed
3927
Products
in account

Recent reviews by Rorque_Lobah

Showing 1-10 of 91 entries
<123 ... 10>
No one has rated this review as helpful yet
18.9 hrs on record (8.7 hrs at review time)
ciekawy prototyp, jak go skończą to z chęcią zmienię ocenę, na ten moment jest to grywalne, ale tak toporne że można zetrzeć zęby od zgrzytania.
- dziwne rozwiązania mechanik (najbardziej kuriozalny moment do tej pory, level train of flagstaff, gdzie byłem pewien że gra miała bloka do momentu, aż nie sprawdziłem filmu na yt w którym pokazano że element otwierający drzwi trzeba uderzyć TRZY razy żeby się zepsuł i otworzył drzwi, a nie raz, jak ja robiłem, i zaufajcie mi, takich błędów w designie jest tam w opór)
- szczątkowa obsługa pada w 2026 to dla wielu (hej steamdeckowcy!) no go zone, gra praktycznie ich nie obsługuje, a ten aim assistance w opcjach moim zdaniem nie działa, jeżeli dodacie obie te opcje do siebie, to wychodzi że gra jest niegrywalna na padzie.
- co lepsze, udało mi się zepsuć obłożenie klawiatury, gdy próbowałem jest przebindować, efekt był taki, że kamera jednocześnie strafowała i obracała się pod klawiszami. Zapyta ktoś, "a po co w ogóle to robiłeś?". To bardzo dobre pytanie, głównie dlatego że defaultowe jest skierowane dla kogoś albo z mniejszymi dłońmi, albo z dodatkowymi palcami, ja normalnie nie jestem w stanie tak grać.
Podsumowując, slipgate znowu dowozi całe 30% z tego co obiecuje, to już trochę standard dla tego studia, powoli lista gier za które się wzieli, i je zepsuli zaczyna przypominać cmentarzysko EA czy microsoftu a markami i studiami które ubili.
Posted July 5.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
0.5 hrs on record
To nie jest gra, to jest symulator pracy. Absolutnie beznadziejny level design na pierwszym levelu w demie, ogromne piętro biurowca, z setkami takich samych korytarzy i pokoi. Strzelanie ok, grafika (biorąc pod uwagę że to boomer shooter) ok, niemniej, z powodu ww. nie jestem w stanie polecić komukolwiek grania w to
Posted June 17.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
22.4 hrs on record (14.0 hrs at review time)
To nie jest symulator chodzenia, ale też nie jest to jakiś turbotrudny tytuł, gra wiele wybacza i ma częste checkpointy. Jak na grę stylizowaną na PS1, było to zaskakująco odświeżające doświadczenie, coś jak zagranie w JRPG w którym źli są źli, a dobrzy są dobrzy, po 100 godzinach w Wiedzminie 3, gdzie wszystko ma odcienie szarości i są tylko mniejsze zła i mniejsze dobra, a po kilku godzinach sesji i tak wychodzi odwrotnie niż myślałeś że wyjdzie, bo długofalowe konsekwencje twoich decyzji niosą więcej złego niż dobrego. Gra jest dość liniowa, garściami czerpiąc z silent hill i resident evil (to drugie to tylko zagadki). Oprawą nawiązuje do ery PS1, ale w kwestii rozwiązań gameplayowych, sterowania, to jest całkiem współczesny tytuł.
Posted May 30.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
1 person found this review helpful
145.5 hrs on record (137.5 hrs at review time)
ALE:
Solidna podstawa w mechanikach, wizualnie, jest jak powinno być, to nie jest gra dla szukających raytracingu w grach, pierwszy epizod, bardzo solidny, ale im dalej tym gorzej. W pewnym momencie do level designu dorwał się jakiś fan teleportowania przeciwników za plecami gracza, co może być zabawne gdy jest raz na kilka leveli, choć generalnie, nie powinno się tak robić, natomiast gdy jest to kilkanaście razy na level, a same levele są zaprojektowane tak, żeby gracz musiał bardzo intensywnie używać quick save, to znaczy że ktoś chyba zgłupiał. Stare wolfensteiny potrafiły jakoś pogodzić wysoki poziom trudności, uczciwość w designie poziomów, i nie zmuszanie gracza do zapisywania gry co 30 sekund. Były tam oczywiście inne błędy w designie, jak np. nie dawanie graczowi żadnych podpowiedzi gdzie mogą być ukryte sekrety, ale tu wizordum znowu ten błąd bardzo często (nie zawsze, ale często) wnosi na nowy poziom, bo sekrety potrafią być nie tylko ukryte tak, żeby nikt ich nie znalazł, ale są np. ukryte za podłogą z lawy, więc znowu, zmuszanie gracza żeby zapisał grę, "ostukał" ściany, w przypadku gdy to jednak nie tu, quick load i idziemy dalej. Kolejny błąd w designie, mapa, tak jak rozumiem to jak są rozbite levele na "poziomy", w końcu gra udaje korytarzówkę z czasów wolfensteina z paroma bajerami, tak nie rozumiem czemu mapa nie pokazuje dokąd dane drzwi nas poprowadzą, co w połączeniu z dość skomplikowaną architekturą leveli sprawia, że jak ktoś chce wygrzebać wszystkie sekrety, będzie błądził, chyba że ma fotograficzną pamięć. Na koniec dodam że finałowa walka jest nieuczciwa, tzn. design który jest oparty na szczęściu, a nie na umiejętnościach gracza to g...no nie design, bo trzeba mieć bardzo dużo szczęścia żeby przeżyć te hordy przeciwników, nie wleźć do lawy, i unikać fal ognia rzucanych przez bossa. Słabe to. Ocena pozytywna, trochę na zachęte, bo lubię gry tego typu (czyli modern wolfenstein3d like), a jest ich mało, liczę że twórcy wyciągną wnioski z błędów które wymieniłem
Posted December 25, 2025.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
2 people found this review helpful
17.2 hrs on record
Jak ktoś nie ma sentymentu, bo grał w to dekady temu i mu się wzięło na wspominki, to raczej będzie się średnio bawił, gra się marnie zestarzała.

Z zalet, cieszę się że gra znowu jest powszechnie dostępna, był czas gdy była to jedna z moim ulubionych, przeszedłem ją przynajmniej 5 razy.

Z wad, to nie jest najlepszy remaster jaki nightdive zrobił.Tak, podbito rozdzielczość tekstur, ale nie poprawiono w wielu miejscach materiałów, modeli, i uvmap, więc paradoksalnie, często wyższe rozdzielczości ujawniają dość marne modele czy ograniczenia silnika, jak np. wiele elementów w grze ma porozciągane tekstury w grze, szczególnie widać na wszelkiego rodzaju urządzeniach gdzie tekstura ma okrągłe wyświetlacze czy elementy, na których rozciągnięcie bardzo widać, przy niższej rozdzielczości było to bardziej akceptowalne, i jedyny powód dla którego nie poprawiono tych uvmap jest taki, że tam nie ma uvmap i jest to jakaś projekcja z poziomu silnika.
Przeciwnicy w grze nigdy nie byli specjalnie bystrzy, ale z jakiegoś powodu wspominam tę grę jako trudniejszą, być może to kwestia tego, że grałem na mysz+klawiatura kiedyś, a teraz na padzie, a gra chyba była projektowana na pada. W każdym razie, jest absurdalnie łatwa jeżeli działa.
A często nie działa, np. miotacz ognia nie działa przez futrynę drzwi, tzn. drzwi są otwarte, po drugiej stronie stoi obcy, grzejesz w niego ogniem, ale to nic nie daje, tak samo, szczególnie małe odmiany, gdy się zabokują gdzieś przy ścianach często flamethrower na nie nie działa. Ludzie których spotykasz i dołączają do drużyny często blokują się na futrynach, drzwiach, z jakiegoś powodu sami nie potrafią bardzo często ich otworzyć.
Raz udało mi się zblokować grę gdy potrzebowałem inżyniera do naprawienia urządzenia, ale ostatni z nich zginął jakieś 5 minut temu, gra powinna wtedy zrobić restart do checkpointu, niż zmuszać gracza do dowiedzenia się że gra ma soft locka po godzinie kombinowania.
Często synchronizacja ust mówiących postaci z audio jest przesunięta.
Nie grałem nigdy na padzie, więc nie wiem czy ktoś grzebał w obłożeniu pada, czy w oryginale było to tak nieintuicyjne, no ale właśnie, te wszystkie menu w grze, są skrajnie nieintuicyjne.
Gra "chowa" interfejs, nie dając nic w zamian, więc żeby dowiedzieć się o stanie zdrowia najlepiej...użyć apteczki, i wtedy dowiecie się czy ją zmarnowaliście, czy bardzo potrzebowaliście. Szkoda że nikt się nie podjął zrobienia reworku tych wszystkich systemów, nawet jeżeli oznaczałoby duże zmiany w gameplayu, zawsze można by podzielić grę na classic i modern experience.

Podsumowując, gra raczej powinna dostać remake niż remaster, podstawa jest nadal solidna, i można ją rozszerzyć, ale w grze mało co dziś działa i ciężko ją traktować jako coś więcej niż prototyp.
Posted November 15, 2025.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
21 people found this review helpful
2
0.2 hrs on record
Mamy 2025, zbrodnicza rosja nie tylko nie umie w inwazję, ale nawet nie umie w robienie gier. Gra wygląda jak to co koniom spod ogona wypada, gameplayowo, miało być innowacyjnie, wyszło jak zwykle w rosji, gonienie standardów reszty świata tylko pod wpływem wódki, więc się przewracają o własne nogi. Szkoda czasu na tą propagandę zbrodniczego reżimu
Posted November 10, 2025.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
67.5 hrs on record
Przy całej mojej sympatii do serii, to jednak ta gra mniej więcej od połowy to nieporozumienie, ale po kolei.
Cień Czarnobyla, mimo że dosłownie w każdym momencie sprawia wrażenie że trzyma się tylko na trytytkę, oferował ciekawszą historię, i lepiej wykorzystywał mechaniki w grze(lub też zachęcał do korzystania). W czystym niebie raz że historia sprawia wrażenie pretekstowej, to jeszcze mamy doprowadzone do granic absurdu zmuszanie gracza do korzystania z save`owania co 5 sekund, bo można stać metr od przeciwnika, ładować mu z przyłożenia w głowę, a i tak jakimś cudem nie trafiamy, albo broń się zacina. Gra też potrafi nie załączać skryptów, dzięki czemu limańsk i koniec gry w elektrowni przechodziłem dwa razy, próbując wybadać co poszło nie tak. Z plusów w stosunku do Cienia czarnobyla, silnik sprawia wrażenie stabilniejszego, renderuje też trochę ładniej. Lepiej wspominałem tę grę niż jest ona w rzeczywistości.
Posted June 19, 2025.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
6 people found this review helpful
1
201.2 hrs on record
Tak, ale:

Jeżeli nie jesteś naprawdę wielkim fanem skradanek z całym dobrodziejstwem inwentarza takich gier, to prawdopodobnie gra będzie dla ciebie zbyt budżetowa.

Największą wadą gry jest recykling - gra teoretycznie ma 7x4 leveli, ale tę liczbę możecie podzielić przez dwa, bo połowa z nich to te same levele, tylko że przechodzicie je od tyłu, co biorąc pod uwagę że (prawie)wszystkie one mają otwartą strukturę, to tak naprawdę przechodzicie je drugi raz.

Gra ma ten sam błąd w designie co dishonored, a właściwie dwa, ale jeden wynika z drugiego. Pierwszym błędem jest danie zabawek, czyli możliwości walki choćby(naprawdę marnej walki w zwarciu), ale premiowanie tylko jednego ze sposobów przejścia. Drugim jest to, że gra oferuje praktycznie nieograniczony (jedyne wyjątki to gdy jesteśmy zauważeni i jedna zagadka) zapis, przez co gra staje się festiwalem quick save/quick load

jak na skradankę która premiuje przechodzenie gry jak duch, gra bardzo często glitchuje ruchy przeciwników, nie zliczę ile razy przeciwnik za którym się skradałem nagle się odwrócił bo musiał poprawić ścieżkę ruchu w ostatniej chwili, coś czego nikt by nie zrobił, bo widziałby wcześniej że idzie na framugę drzwi.

inna forma glitchy to niekonsekwentny system jak przeciwnicy widzą, bywają momenty gdy da się przekraść praktycznie przed oczami, w innym wypadku, potrafią wypatrzeć ćwierć buta zwłok na plecach gracza zza skrzyni, to ten moment gdy zaczynasz myśleć że quick save to nie był dar, tylko hotfix na średnio działające systemy w grze.

Budowa świata - z jednej strony, coś tam próbują, ale to nadal mniej lub bardziej generyczne fantasy, z drugiej, często czułem się jakbym dostał 3 tom jakiejś długaśnej serii, opowiadane mi są relacje miedzy rasami, ale bez żadnego kontekstu, tu dobrym pomysłem byłby rozrzucanie na levelu ksiąg z lore do poczytania, tekst jest tani.

Oprawa, jak na swój wiek trzyma się nieźle, z wyłączeniem międzylevelowych animacji 2d, bardzo budżetowych, to tak naprawdę nieruchome obrazy animowane skalowaniem i translacją, ale i tak lepsze niż cutsceny na silniku gry. Assety zupełnie nie były przygotowane do tego żeby pokazywać jest na zbliżeniach

Bohater, ma charakter, chyba zresztą jako jedyna postać w grze, czasami nawet rzuci zabawny tekst, choć nie jest to jakieś oscarowe pisarstwo.

Ostatnia walka w grze to kpina z gracza, lojalnie ostrzegam.
Posted May 16, 2025. Last edited May 16, 2025.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
1 person found this review helpful
1 person found this review funny
58.2 hrs on record
ale:

To nie jest wybitna gra, gdybym miał ją podsumować jednym zdaniem, to byłoby to "gra jest jak zakurzony tytuł z ery PS2, tak w duchu, jak i w dużej części, wizualnie".
Szerzej, gra jest bardzo japońska ale w tym znaczeniu, że nikt już tak gier nie robi, gra jest jednocześnie archaiczna pod względem niektórych rozwiązań, jak i unikalna. I to jedna z najlepszych rzeczy w niej. Jeżeli chodzi o stronę wizualną, to z zaskoczeniem odkryłem że gra jest oparta o unreala, a nie jak można byłoby się spodziewać po studiu podległemu bethesdzie, na jakąś zmodyfikowaną wersję idtech. Zaskakujące jest to, że tego unreala nie widać, i to w złym znaczeniu, bo główny bohater gry, Tokyo, wygląda bardzo, bardzo przeciętnie. Mapa jest duża, i to właściwie tyle co można o niej powiedzieć, bardzo szybko zauważymy że wszystko jest poskładane z powtarzalnych klocków, co nie jest niczym niezwykłym, ale niestety brakuje tam bardziej charakterystycznych miejsc. Co dziwne, w grze jest dość dużo znajdziek, prawie wszystko w jakiś sposób nawiązuje do kultury lub/i mitów japonii, problemem jest tylko to, że większość z nich praktycznie nie widzimy w grze poza inventory, a wszystkie są bardzo pieczołowicie wymodelowane, gdzie wystarczyłaby ładna ikonka 2d której zrobienie zajęło by 5% czasu wykonania modelu. Szkoda że te moce przerobowe nie zostały przeznaczone na elementy miasta które rzeczywiście widzimy w grze. Z plusów, można włączyć japoński dubbing, co polecam, nawet osobom które japońskiego nie znają (jak ja) bo po prostu o wiele lepiej poczujecie klimat miejsca.
Podsumowując, jak pisałem wyżej, to nie jest wybitna gra, mam wrażenie że to był taki trochę poligon doświadczalny, i dopiero sequel miał zrobić wszystko dobrze, ale chyba się nie doczekamy, mimo wszystko, gra pozostawia dobre wspomnienia. Piszę to z perspektywy ponad roku, bo właśnie mi się przypomniała, i pożałowałem sequel nie jest choćby zapowiedziany.
Posted May 12, 2025.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
1 person found this review helpful
170.2 hrs on record (115.8 hrs at review time)
Czego tu nie ma, osoby które pierwszy raz ją poznają mogą czuć się oszołomione szaleństwem w jaki popadli scenarzyści. Problemem jest tylko to, że poszli momentami o krok za daleko, od mocno przerysowanych, ale jednak wiarygodnych postaci drugoplanowych z New Order do gromady klaunów, gdzie każdy ma swoją chwilę żeby być na pierwszym planie i coś odjaniepawlić, nazywając to innym neologizmem, przetarantinowili. Sama gra od strony wizualnej, gdy pominiemy naprawdę słabo rozwiązaną mimikę postaci trzecioplanowych, które mówią do ciebie jak kułky z wystawy sklepu z ciuchami, trzyma się bardzo dobrze, ta gra mogłaby właścwie wyjść dziś, i nikt by nie narzekał że oprawa wygląda jak sprzed dekady, co dobrze świadczy o art department. Gorzej jest z technikaliami, co prawda silnik dalej renderuje pięknie, gra raz że katowała mi rtxa okrutnie, dwa, ciągle płakała że ma za mało ramu, aż przestawiłem streaming na low, co skutkowało artefaktami na teksturach w postaci przełączania się mipmap, czasem kilka razy na sekundę, a co gorsza, nieustający stutter, który po prostu na mojej konfiguracji na grze sprzed tylu lat nie powinien mieć miejsca. Przy całym tym rozmachu, ciągle mam nieodparte wrażenie że gra jest zbyt... skondensowana, levele mogłby by być o wiele większe, ciągle miałem wrażenie że ledwo się przyzwyczaję do jakiegoś settingu, a już mi się level kończył. Zastanawiam się, czy to, że machinegames od New Collosus zrobiło Indiana Jones`a to wynik takiej se sprzedaży tej gry, czy zmęczenia tematem (w końcu zrobili 3 gry z serii pod rząd). Wolfensteiny od machinegames to dobre gry, ocierające się momentami o wybitne, ale akurat new collosus zestarzał się jako gra tak sobie.
Posted April 17, 2025.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
Showing 1-10 of 91 entries
<123 ... 10>